fbpx
W trzech krótkich krokach :)

W trzech krótkich krokach :)

To będzie sposób na szefów, którzy często oporują i wykorzystują swoją pozycję. Zawsze podkreślam, że mówienie wprost i w bezpieczny sposób (z zadbaniem o relację) jest najskuteczniejszą techniką uczenia ludzi, jak mają Cię traktować. Czasami jednak trafiasz na trudnych przeciwników, którzy wcale nie chcą się niczego nauczyć. Tym gorsza sytuacja jeśli na dodatek posiadają oni władzę 😉

Dlatego od czasu do czasu warto wykorzystać małe komunikacyjne triki 😉

Wyobraź sobie, albo przypomnij sytuację, w której chciałeś swojego szefa do czegoś przekonać, chciałeś, żeby coś się zmieniło i niestety natrafiałeś na żywy opór bądź niezadowolenie.

Co zrobić w takiej sytuacji?

 

  1. Zempatyzować z rozmówcą

Wiem, że czasem wydaje się to bardzo trudne 😉 Szef, który nie chce się na coś zgodzić zapewne ma ku temu swoje powody. Odrobina empatii pomoże Ci wczuć się w jego/jej perspektywę i zrozumieć, co przeszkadza przełożonemu zgodzić się na Twoje prośby (albo przynajmniej jaką ma wymówkę 😉

Wyobraź sobie, że chciałbyś poprosić szefa o to, by jeden dzień w tygodniu pracować z domu. Gdy tylko wspominasz o tym przełożonemu czujesz opór. Zastanów się czego może się obawiać?

– może boi się, że jeśli będziesz pracował z domu będziesz miej efektywny

– może ma złe doświadczenia z przeszłości, bo ktoś pracując z domu zwalił ważne zdanie

– a może jesteś jego najulubieńszym pracownikiem i po prostu mu źle, gdy nie patrzy na Twoje oblicze 😉

 

W tym kroku wyraź obawy lub wymówki szefa:

„Rozumiem, że nie chcesz się zgodzić na pracę z domu, bo obawiasz się opóźnień / że praca nie będzie wykonana na czas/ bo w przypadku Ani to nie zadziałało i opóźniało oddawanie raportów.”

 

  1. Zapytać wprost, co szefa przekona 😉

Nie wiemy co siedzi w głowie drugiego człowieka, na czym mu zależy, co by go przekonało. Czasem po prostu warto o to zapytać 🙂 Bardzo polecam Wam zastosowanie zgrabnego pytania:  Co musiałoby się stać, żeby ….

„Co musiałyby się stać, żebyś pozwolił mi pracować z domu?”

 

Teraz mamy dwa scenariusze:

 

 

WERSJA OPTYMISTYCZNA

Szef odpowiada wprost: „Musiałabyś przesyłać raporty dzień przez terminem.”

Wspaniale! Teraz ruch po twojej stronie. Czy Ci to odpowiada? Czy jesteś w stanie się na to zgodzić i wywiązać się ze zobowiązania? Jeśli tak to problem rozwiązany i przechodzimy do 3 punktu

  1. Kontraktowanie

To miejsce, w którym zawieramy wzajemną umowę. Zaczynamy od podsumowania tego, na czym stoimy w tym momencie:

„Czyli rozumiem, że jeśli będę przysyłać raporty na dzień przez terminem, to będę mogła je przygotować w domu?”

A następnie spinamy wszystko wewnętrzną umową. Taka umowa zgodnie z zasadą konsekwencji zwiększa prawdopodobieństwo trzymania się postanowień:

„Możemy się na to umówić?/ Na to się umawiamy, tak?”

I na koniec dopracowanie szczegółów:

Czyli rozumiem, że mogę pracować w poniedziałki z domu pod warunkiem, że będę przesyłać raporty na dzień przed terminy. Żebyś mógł to sprawdzać będę przesyłać raporty do zespołu i będę Cię dodawać w kopii. Czy to dla Ciebie ok?”

I po sprawie, teraz piłeczka po Twojej stronie, czyli wywiązywanie się z zawartego kontraktu.

 

 

WERSJA PESYMISTYCZNA

Odpowiedź absolutnie niekonkretna i nieokreślona. Szef sprzedaje nam zbitek zgrabnych korposłów 😉 lub odpowiedź jest niekonkretna i nieokreślona: „Musisz mi udowodnić, że jesteś godna zaufania.”

To jedna z tych odpowiedzi, które mają za zadanie zbyć odbiorcę, odsunąć realizację prośby w czasie na „być może nigdy”.

Nawet jeśli usłyszałeś coś takiego nie załamuj rąk. Najgorsze to zostawić taki twór bez komentarza i wyjść z niczym. Spokojnie zapytaj:

„A jak konkretnie mogę Ci udowodnić, że jestem godna zaufania. Podaj proszę przykład”

Nawet w sytuacji, kiedy szef próbuje się wymigać spokojnie powiedz:

Wiesz, godny zaufania dla każdego może znaczyć coś innego, chciałbym wiedzieć jak Tobie mogę udowodnić, że jestem godna zaufania. Proszę podaj przykład”.

Dokładnie tak samo postępujemy w innych, ulubionych przez szefów mglistych odpowiedziach: „Musiałbym wiedzieć, że Ci zależy”, „Musiałbym widzieć, że się starasz”, etc.

Kiedy szef postawiony pod murem poda w końcu przykład:

„Musiałbym widzieć, że przez miesiąc wysyłasz raporty przed czasem” łapiemy to i przechodzimy do znanego już Wam punku 3 🙂

  1. Kontraktowanie

Czyli oczywiście podsumowujemy: „Czyli rozumiem, że jeśli udowodnię Ci, że jestem godna zaufania przez to, że przez miesiąc będę przesyłać raporty przed czasem będę mogła w poniedziałki pracować z domu. Czy możemy się na to umówić?”

 

Teraz czas na próbę. Pomyśl o sytuacji, w której możesz to wykorzystać. Oczywiście działa nie tylko na szefów 😉

 

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii – wypróbujcie i podzielcie się rezultatami 🙂

 

Przydał Ci się ten post? Udostępnij go proszę na Facebooku! 

Niech inni też z niego skorzystają 🙂

O Autorze

Ela Cwynar-Budzińska

Jestem psychologiem, trenerem biznesu i coachem. Uczę komunikacji, bo wszystko, co w życiu ważne zaczyna się od rozmowy.

Powiązane Wpisy
0 comments

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *