fbpx
Czyli jak zapobiegać błędnym interpretacjom

Czyli jak zapobiegać błędnym interpretacjom

Ostatnio w ramach kontroli wybrałam się na USG piersi. W drzwiach powitała mnie uśmiechnięta Pani doktor po 60 r. ż, która od razu wzbudziła moje zaufanie. Po kilku standardowych pytaniach, podczas których lekarka zwracała się do mnie per „Pani”, wyłożyłam się na kozetce.

I w tym momencie usłyszałam: „Przesuń się bardziej w prawo dziecko”.

Po kilku kolejnych zdrobnieniach poczułam się „upupiona” i zaczęła we mnie narastać złość. Mimo wszystko długo zajęło mi dojrzewanie i nie chciałam tak ot rezygnować z mojej dorosłości 😉

I w momencie, kiedy miałam Pani doktor zwrócić uwagę ona wypowiedziała magiczne słowa: „Ja bardzo przepraszam i mam nadzieję, że Pani nie urażam, że tak mówię per „Ty”. Po prostu mam wnuczkę w Pani wieku.”

 

Czemu o tym piszę? Dlatego, że czasem wyjaśnienie tła, intencji, tego, co stoi za komunikatem potrafi absolutnie zmienić jego odbiór.

To jedno zdanie sprawiło, że w sekundzie lekarka nie była już patronizująca i uprzedmiotawiająca. Zmieniła się w ciepłą, uśmiechniętą babcię 😉

 

Krótkie zadanie: „Mówię to, bo…”, „Moją intencją jest….” potrafi nadać odbiorcy inny sens. Dokłada brakujący puzel. Rysuje kontekst.

 

Często dla nadawcy intencja z jaką mówi komunikat jest tak jasna, że może być nawet zdziwiony tym, że odbiorca odebrał ją inaczej. Niestety dopóki czegoś nie wypowiesz wprost – twój rozmówca ma prawo domyślić sobie Twoje intencje.

 

Zróbmy dwa małe eksperymenty.

 

Przykład 1.

Szef do zespołu: „W ostatnim raporcie, który stworzył zespół było bardzo dużo błędów” – jaką intencję ma szef?

 

Szef do zespołu: „W ostatnim raporcie, który stworzył zespół było bardzo dużo błędów. Nie chcę szukać winnych, mówię to po to, żebyśmy się zastanowili, co zrobić, aby następnym razem ich uniknąć”  – jaką intencję ma szef?

 

Przykład 2.

Żona do męża: „Po raz 2 w tym tygodniu czekam na Ciebie po pracy, wkurza mnie to.” – jaką intencję ma żona?

 

Żona do męża: „Po raz 2 w tym tygodniu czekam na Ciebie po pracy, wkurza mnie to. Mówię Ci o tym, bo bardzo Cię kocham i nie chcę żeby to się stało problemem i żebyśmy się o to kłócili” – jaką intencję ma żona?

 

Żeby osoba, z którą rozmawiasz przyjęła nieprzyjemną informację musi wiedzieć, że Ci na niej zależy. Podczas rozmowy sprawy często przybierają zły obrót nie przez samą treść, tylko przez przekonanie interlokutorów, że wyrażanie różnych uwag świadczy o złośliwych zamiarach ich autora. Jeśli nie chcesz, by Twój rozmówca domyślił sobie sam dlaczego z nim o tym rozmawiasz powiedz wprost o swoich intencjach.

 

A jeśli już coś poszło nie tak i masz poczucie, że rozmówca błędnie zinterpretował Twoje intencje pamiętaj, że im szybciej to zauważysz, tym większa jest szansa, że nadrobisz straty. Zrób chwilę przerwy i zadbaj o to, żeby wprowadzić na nowo poczucie bezpieczeństwa. Jak to zrobić? Na przykład korzystając z techniki przeciwstawienia – wyjaśnij dokładnie czego nie miałeś na myśli i powiedz jeszcze raz o co Ci chodzi.

 

Wyobraź sobie, że szef i żona z naszego przykładu nie powiedzieli o swoich intencjach i zaczynają czuć, że po drugiej stronie zaczyna narastać napięcie.

Technika przeciwstawienia będzie polegać na powiedzeniu:

  1. Stwierdzenia, które odnosi się do niepokoju rozmówcy, obawiającego się, że masz złe intencje

„Nie chciałbym, żebyście pomyśleli, że szukam winnych”

„Nie chciałabym, żebyś pomyślał, że Ci wypominam”

  1. Stwierdzenia, w którym potwierdzasz, że szanujesz rozmówcę i pokazujesz swoją prawdziwą intencję

„Myślę, że jesteśmy super zespołem i chciałbym, żebyśmy jak najszybciej wypracowali sposób na raporty bez błędów, żebyśmy się tym nie musieli martwić.”

„Bardzo Cię kocham i chciałabym wyjaśnić tą sytuację, żeby później nie była powodem niepotrzebnych nieporozumień”

 

Powiedzenie o swoich intencjach zwiększa prawdopodobieństwo, że nie dojdzie do nieporozumienia. A jeśli już coś poszło nie tak – pamiętaj  – im szybciej wyjaśnisz swoje intencje – tym większe prawdopodobieństwo tego, że się dogadacie.

 

Mieliście do czynienia z podobnymi sytuacjami? Co myślicie o takim podejściu i technice przeciwstawienia?

Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach. Jestem ogromnie ciekawa!

 

Przydał Ci się ten post? Udostępnij go proszę na Facebooku! 

Niech inni też z niego skorzystają 🙂

 

O Autorze

Ela Cwynar-Budzińska

Jestem psychologiem, trenerem biznesu i coachem. Uczę komunikacji, bo wszystko, co w życiu ważne zaczyna się od rozmowy.

Powiązane Wpisy
0 comments

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *